środa, 29 lipca 2015

Guardian Angel #4

Hejka :)
Czwarty rozdział wita xD Szczerze, to sama nie wiem, ile będzie tych rozdziałów. Zrobiłam sobie tak mniej więcej plan wydarzeń, a zakończenie mam zrobione już dawnooo temu.
Miłego czytania ^w^   



Rozdział 4
Komplikacje

Zaczęłam się szarpać, ale ten ktoś wyszeptał mi do ucha.
- Spokojnie, to tylko ja. 
Po głosie poznałam, że był to Jungkook. Osiłek, widząc kogoś wyższego od siebie, odpuścił sobie i znów przysiadł się do kolegów, którzy pocieszali go i mówili, że są inne, lepsze dziewczyny niż ja. Odwróciłam się i przytuliłam się do Jeona.
- Ja tylko.. - zaczęłam.
- Spokojnie. Już jest wszystko w porządku - rzekł uspokajającym tonem i pogładził mnie po włosach.
- Dziękuję.
- Pamiętaj - zawsze będę. 
Nad jego ramieniem zobaczyłam Taehyunga. Stał i patrzył na nas, jakby nie wierzył własnym oczom. Aż otworzył usta ze zdziwienia. Szybko odsunęłam się od Jungkooka i ruszyłam w stronę Kima, ale on sobie poszedł. Jeon złapał mnie za dłoń i pociągnął na schody. Wtedy zauważyłam Taehyunga siedzącego na parapecie. Był przygaszony, tak jak podczas śniadania i smętnie wpatrywał się za szybę. Chciałam do niego podbiec i porozmawiać z nim.
Jungkook spojrzał na mnie pytająco, bo od paru dobrych sekund stałam bez ruchu na szczycie schodów i wpatrywałam się w Taehyunga.
- Clara? Coś nie tak?
- Co? Nie. Tylko to jest mój...
- Chłopak? - przerwał mi.
- Ja... - zaczęłaś.
- Nie, nie tłumacz się. Gdyby coś było nie tak, to mogę z nim porozmawiać. - Zaczął iść w jego kierunku. Chwyciłam go za rękę.
- Nie, spokojnie! Zrozumie. - Bałaś się konfrontacji z Taehyungiem.
Zeszliśmy na "nasze" piętro, kiedy zadzwonił dzwonek, więc rozeszliśmy się w poszukiwaniach różnych sal.
Po skończeniu ostatniej lekcji wyszłam na zewnątrz, oczekując, że Tae będzie na mnie czekał. I owszem. Czekał. Ale umilał sobie czas rozmową z jakąś laską. Gdy zobaczył mnie, przytulił ją i pożegnał się. Poczułam tak wielkie ukłucie zazdrości, że aż złapałam się za brzuch.
- Nic ci nie jest? - Podbiegł do mnie zaniepokojony i położył mi dłonie na ramionach.  
Szybko je zrzuciłam i nic nie odpowiedziałam.
- Ej, Clara, nic ci nie jest? - Zorientowałam się, że nadal trzymam dłoń na brzuchu. Nie odpowiedziałam, ale ją zdjęłam.
Ruszyłam chodnikiem do domu, a Tae mnie dogonił. "Wzdychaczki" poszły za nami, więc chwycił mnie za dłoń, którą szybko mu wyszarpnęłam. Z tyłu dobiegło pełne nadziei "Pokłócili się?" i pełne niedowierzania "Jak można złościć się na takie ciacho!?". Chciał znów chwycić mnie za dłoń, ale znów mu na to nie pozwoliłam. Jedna z wzdychaczek "przypadkowo" wpadła na Kima. Pozostałe chichotały z tyłu.
- Och, przepraszam! Nie patrzyłam, dokąd idę.
- Widzę - burknął. Nie poczekałam na niego. Zostawiłam go samego i poszłam dalej. Z tyłu usłyszałam, jak Taehyung spławia tę natrętną dziewczynę.
Weszłam do domu i od razu poszłam do swojego pokoju, i rzuciłam się na łóżko. Po chwili usłyszałam, jak Tae wchodzi do domu. Potem zaczął coś robić w kuchni. Leżałam i zastanawiałam się, kim była ta dziewczyna i dlaczego, aż tak zabolało mnie to, że ją przytulił. Nagle rozległ się dźwięk tłukącego się szkła i krzyk pełen bólu. Zignorowałam to. Jest duży. Poradzi sobie.
Może on ma dziewczynę? Nie możliwe. A może jednak? Powiedziałby mi. A może nie miał kiedy? CO? Ostatnio mało rozmawiacie. Ale to przez niego! Jesteś pewna? Tak. Na sto procent? Taak? Na dwieście? No dobra, nie! A widzisz! Ugh. A może znalazł sobie inną najlepszą przyjaciółkę, bo ty zaczęłaś go denerwować? CO.... Nie! To w takim razie kim była według ciebie ta dziewczyna? Natrętną dziewczyną? To niby czemu ją przytulił? Bo chciał być miły? Dobrze wiesz, że to nie prawda. Ach... Wiem. Od kiedy się znacie? Od kiedy miałam 5 lat,a  on 7. A miał jakąś inną przyjaciółkę niż ty? NIE. A jesteś tego pewna? Tak. A może go nie słuchałaś zbyt uważnie? Zawsze słucham go uważnie. Jesteś tego taka pewna? Mhm. Wydaje mi się, że się mylisz. Dlaczego ja się w ogóle kłócę z własną świadomością!?Takiego typu myśli krążyły mi po głowie, aż w końcu znużona zasnęłam zaraz po odrobieniu zadań domowych.

CDN

Tak wiem, że ten rozdział wyszedł krótki, ale gdybym połączyła ten z 5, to znowu byłby zbyt długi.
Mam nadzieję, że się spodoba.
Czekam na opinie i komentarze.
Taeyeon <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Google+ Followers