czwartek, 30 lipca 2015

Why?

Hejka ★
Dziś pierwszy one shot na moim blogu... No więc mam nadzieję, że się spodoba ^^
Miłego czytania ★
Scenariusz z Sehunem z EXO.               


Dlaczego?

- ____ - usłyszałaś za sobą krzyk. Stałaś właśnie przed drzwiami domu i zastanawiałaś się, jak tym razem skłamać.
Gdy w ciągu 30 minut po skończeniu zajęć lekcyjnych, nie wracałaś do domu, ojciec zawsze wymyślał wielkie intrygi,  że niby to masz chłopaka,  a potem cię bił. Tak. Mimo, że miałaś ukończone osiemnaście lat, nigdy nie miałaś chłopaka.  Dlaczego?  Bo po śmierci twojej mamy, twój tata zaczął pić alkohol. Nawet gdy przyprowadzałaś kolegów do domu,  bo wyznaczono was do pary, aby zrobić jakieś projekt, twój ojciec miał do ciebie pretensje.  Dawniej pił tylko w weekendy,  żeby trzeźwym pójść do pracy. Od jakichś dwóch lat był bezrobotny, bo szef odkrył, że upija się w weekendy, gdy przyszedł do korporacji na kacu. A mówiłaś mu, żeby udał chorobę. Nie. Poszedł do pracy i teraz co? Musiałaś dorabiać po lekcjach, kosząc sąsiadom trawniki, wprowadzając psy lub niańcząc im dzieci, żeby stać was było na jedzenie. Pieniądze chowałaś przed ojcem, żeby nie wydawał ich na alkohol, ale i tak zawsze je odnajdywał.
Odwróciłaś się do tyłu.
O nie! Tylko nie on! - pomyślałaś. Sehun biegł, ile sił w nogach w twoim kierunku.
- ____, zaczekaj! - krzyknął.
Zbiegłaś po schodach i w mgnieniu oka znalazłaś się przy nim.
- Nie wydzieraj się tak! - szepnęłaś. Kilku sąsiadów wyglądało przez okno. I właśnie to był minus mieszkania w takim małym miasteczku: Wszyscy musieli wszystko wiedzieć, a plotki roznosiły się tu w prędkości światła. To znaczyło tyle, że twój ojciec dowie się,  że masz chłopaka.  Choć go nie miałaś.
Odsunęłaś się od Sehuna i jak gdyby nigdy nic ominęłaś go.
- ___, co ty...?
- Idź dalej prosto, a potem w lewo i czekaj na skrzyżowaniu.
- Ok.
Poszłaś w swoją drogę,  a on swoją.
Czego on może chcieć?  - myślałaś. Chyba znowu nie chodzi o to samo?

Kilka dni temu na przerwie między lekcjami podszedł do ciebie.
- ____?
- Mhm? - zapytałaś, nie odwracając wzroku od tablicy ogłoszeń.  Nim podszedł, czytałaś ogłoszenie o sprzedaży podręczników do następnej klasy za połowę ceny.  Nie miałaś pieniędzy na zakup nowych książek. I tak całe wakacje będę zbierać na nie gotówkę - myślałaś.
- Możesz porozmawiać?
- Już rozmawiamy.
- Oh... Wiem, ale... Bo ja... Już od dawna... Eeee... Ja... - Wreszcie na niego spojrzałaś. Nigdy wcześniej nie słyszałaś, żeby Sehun się jąkał. Był na to zbyt... Po prostu zbyt.
- Tak? - zapytałaś. Zarumienił się.  S.E.H.U.N! Patrzyłaś na niego z niedowierzaniem.
- Ja cię... - Nie chciałaś, żeby dokończył.
- Muszę lecieć.  Do jutra! - Poszłaś sobie.
- Ale... ____! Zaczekaj!  Ja... - Uciekłaś do łazienki. Złamałaś mu serce. Unikałaś go od tygodnia i w końcu mu się poszczęściło. A najgorsze w tym wszystkim było to,  że ty też coś do niego czułaś. Ale twój ojciec...

Gdy doszłaś do skrzyżowania Sehun już czekał z wyrazem zmartwienia na twarzy.
- Co?
- ____? Czy ty mnie unikasz? - zapytał. Nie odpowiedziałaś. Znał odpowiedź.
- Chodźmy gdzieś indziej. Ok? - spytał i nie czekając na odpowiedź, chwycił cię za dłoń, i pociągnął cię za sobą. Wyrwałaś mu rękę z uścisku. Zaskoczony spojrzał na ciebie.  Poczułaś wyrzuty sumienia.
Sehun zaprowadził cię na cmentarz. Romantyczne miejsce. - pomyślałaś z sarkazmem.
Zatrzymał się tuż za bramą.
- ____. Chyba wiesz, co mam zamiar ci teraz powiedzieć. Ja... - zaczął i położył ci dłonie na ramionach.
- Sehun... - przerwałaś mu. Spojrzał ci w oczy z determinacją.
-Nie. Tym razem mi nie uciekniesz. - Zbliżył się do ciebie.
- Sehun, ja... - Przyłożył ci palec do ust. Spojrzałaś mu w oczy.  Jak można być tak idealnym?  - pomyślałaś.
- Cii... Nie przerywaj mi. - Zbliżył się do ciebie jeszcze bardziej.
- Sehun, proszę...
- Lubię cię... Bardzo, bardzo cię lubię - powiedział i scalił wasze usta. Nieśmiało mu odpowiedziałaś. Po cudownej minucie, którą zapamiętałaś na zawsze, odsunął się.
- Sehun, ja... - zaczęłaś i spuściłaś wzrok, rumieniąc się.
- Nie musisz nic mówić.  Ja musiałem...
- Sehun, ja ciebie też. - Rozpromienił się.  - Ale... Nie możemy być razem.
- Co? Czemu? - zapytał z niedowierzaniem.
- To nie chodzi o ciebie,  ale o mojego tatę. Ja... Nie mogę.  Przepraszam.  - Oczy zaszły ci łzami. Uciekłaś w stronę domu. Sehun został i smętnym wzrokiem wpatrywał się w ziemię.  On też płakał. W duchu.

Po drodze uspokoiłaś się.
-Czemu tak długo cię nie było!? ____!  Czy ty masz chłopaka !? - huknął twój ojciec, gdy tylko przekroczyłaś próg.
- Nie mam - odpowiedziałaś po raz setny.
- Dlaczego kłamiesz!? - Podniósł na ciebie rękę, lecz nie zdążył cię uderzyć. Został odepchnięty przez Sehuna. Twój ojciec stracił przytomność po uderzeniu głową o szafkę na buty.
- ____, wszystko w porządku?  - zapytał z troską w głosie. Wtuliłaś twarz w jego podkoszulek i odetchnęłaś lawendowym płynem do płukania ubrań.
-Dzięki tobie tak. - Spojrzałaś na niego z wdzięcznością. Tym razem ty go pocałowałaś. Sehun pierwszy się odsunął.
- ____? - Spojrzałaś na niego. - Wiesz o tym, że muszę zadzwonić na policję?
-Dzwoń. - Mimo, że to był twój ojciec musiałaś się zgodzić.  Już zbyt wiele wycierpiałaś.
Sehun zadzwonił na policję. Wkrótce po tym zawieziono twojego ojca na komisariat, gdzie został skazany na kilkanaście lat.

To był ostatni raz, gdy zobaczyłaś Sehuna.

Następnego dnia gdy chciał cię odwiedzić, potrącił go samochód. Zmarł w szpitalu, trzymając cię za dłoń. Jego ostatnie słowa to "Pamiętaj, że Cię kocham."

Uwolnił cię od ojca, ale za jaką cenę? Czy sądził, że byłaś tego warta? Dlaczego? Dlaczego on? DLACZEGO!?


Przeczytaliście do końca?
Mam nadzieję, że się spodobało ^^
Czekam na opinie i komentarze..
Taeyeon <3

10 komentarzy:

  1. Świetny *.*
    Ty chyba tylko mi nie wychodzą scenariusze *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ściemnaj xD Czytałam kilka twoich scenariuszy i są naprawdę dobre! Jeszcze dużo mi brakuje, żeby osiągnąć Twój poziom w pisaniu! Ale dziękuję i mam nadzieję, że moje scenariusze będą lepsze ;D

      Usuń
  2. Cmentarz taki romantyczny. xD Ach, ten Sehun.
    Wgl. czytam, czytam i : O udało im się!
    A potem nagle. : What?! :O
    Fajny scenariusz, pisz więcej, będę czytać. :D

    http://quintessence-of-sarcasm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha xD Cieszę się, że się podobało. Szkoda, że nie widzisz jakiego mam teraz banana na twarzy ^^ Zaraz zajrzę do Ciebie ;) Dziękuję za pozytywny komentarz i pozdrawiam <3

      Usuń
  3. Cudownie *-* aale...ale czemu taki tragiczny koniec? Sehunnie umiera tak nagle? D: smutnooo ;__;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Ale nawet nie wiecie jak długo się zastanawiałam czy akurat tego scenariusza nie skończyć pozytywnie, bo Sehun to w końcu Sehun. To imię (raczej nazwisko) mówi wiele... xD ;D

      Usuń
  4. Cudownie *-* aale...ale czemu taki tragiczny koniec? Sehunnie umiera tak nagle? D: smutnooo ;__;

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie *-* aale...ale czemu taki tragiczny koniec? Sehunnie umiera tak nagle? D: smutnooo ;__;

    OdpowiedzUsuń
  6. Zebrałam się w końcu by przeczytać ten scenariusz i... Mega mi się podobał! Długość była ok, nie lubię długich opowiadań, tematyka przygnębiająca, ale i tak mnie zachwyciło^^

    http://opowiadaniaazjatyckiejwariatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, nie masz pojęcia, jak bardzo zdziwił mnie ten komentarz XD Bo szczerze mówiąc, to był pierwszy shot na tym blogu i moje zerowe doświadczenie bije od tego na kilometr XDDD Ale czytając go, widzę, jak bardzo się poprawiłam, więc nie ma tego złego XD
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Google+ Followers