wtorek, 29 listopada 2016

Letter for you

Hejka :)
Także hmmm... czekam sobie na finał "Top Model" #TeamPatryk i nie mam nic ciekawego do napisania w adnotacji :/ Smuteczeq. W końcu udało mi się coś napisać na bloga ;D Albo inaczej: Skończyć jakąś zaczętą pracę i dodać ją na bloga. Bo zaczętych opowiadań to mam tyle, że łohohoho. Tylko większość z nich jest dość długa, a ja mam zazwyczaj napisane 1/3 lub połowę i nie mam wystarczająco dużo czasu, aby skończyć to w ten sposób, aby opublikować na blogu. Ale cóż postaram się coś z tym zrobić xD
Kolejny rozdział Hug Me się pisze. W zakładkach "One shot" i "Longer stories" dodałam planowane posty. Przeszłam na drugi etap olimpiady z polskiego. Yeaaaaaaaaa xD Wkurza mnie obecny wygląd Bloggera. Wolałam ten stary ;-; Obecny jest moim zdaniem zbyt zagmatwany. Poza tym, ignorujmy długość tego posta :") Listy zazwyczaj jakimiś epopejami nie są, także...
Miłego czytania :)   


zamówienie dla Yuri Chan | List do Ciebie | Byun Baekhyun | EXO |

Kochana Y/N,

Mój brat zasugerował mi, żebym napisał do Ciebie ten list. Ponoć to ma sprawić, że poczuję się dużo lepiej. Nie mam pojęcia, w czym to mogłoby mi pomóc, skoro i tak zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie będziesz mogła go przeczytać, a jeśli nawet, to nie miałbym nawet szansy zobaczyć, jak na niego zareagujesz. Ale kiedy teraz o tym myślę, to chyba wolałbym, żebyś nigdy go nie przeczytała. Ale... Cóż, wydaje mi się, że teraz nie mam już nic do stracenia, więc tak. Napiszę ten list.

Minął rok, odkąd odeszłaś. Rozumiesz, wszystko się zmieniło, ale przecież tego właśnie chciałaś, prawda? Dlatego zdecydowałaś się to zrobić? Z tego powodu mnie zostawiłaś, tak? Nie. Naprawdę nie mam Ci niczego za złe. W końcu to był Twój wybór. Jedyną osobą, do której mogę mieć pretensje, jestem ja sam. Czemu nie było mnie wtedy przy Tobie? Dlaczego nie zauważyłem momentu, w którym wszystko zaczęło się sypać...? Powinienem być jedyną osobą, która mogła zorientować się, że coś się dzieje, ale z jakiegoś powodu wolałem być na to ślepy, tak jak robi większość ludzi.

Byłaś jedyną osobą, która starała się mi pomóc, kiedy miałem problemy. Wierzyłaś we mnie tak bardzo, że sam zacząłem wierzyć w siebie. Mogłem rozmawiać z Tobą na każdy temat, tak swobodnie, jakbym prowadził nic nieznaczącą pogawędkę przy herbatce, bo tylko Ty byłaś przy mnie, kiedy najbardziej tego potrzebowałem. Nikt nie starał się mnie poznać wbrew wszystkich murów, które wokół siebie budowałem. Dopiero po tym, jak dałaś mi początek nowego życia, byłem w stanie zaprzyjaźnić się z kimkolwiek.

Wiesz... Wszyscy teraz mi powtarzają, jak bardzo jest im przykro. Mnie też jest przykro, Y/N. Przykro mi, że ciągle się kłóciliśmy. Przykro mi, że nigdy nie odpowiadałaś, kiedy pytałem, czy na pewno wszystko u Ciebie dobrze. Tęsknię. Nie tylko wtedy, kiedy robi to większość, czyli nocą, leżąc w łóżku przy zgaszonym świetle. Tęsknię nawet wtedy, gdy o północy jestem na mieście ze znajomymi. Przykro mi, że wolałaś zostawić to wszystko i odejść, niż poradzić sobie jakoś z problemami. Zdajesz sobie sprawę z tego, że mogłem Ci pomóc? Przykro mi, że osoba, która non stop powtarzała mi "Wszystko będzie dobrze", "Nigdy nie możesz się poddać" albo "Życie jest piękne, Baek", sama uznała "Nic się nie ułoży", "Czasem po prostu nie można dłużej walczyć", "Nie warto żyć". Rozumiem - w życiu każdego człowieka nadchodzi czas, w którym musi zdecydować pomiędzy tym, co słuszne, a tym, co łatwe. Ale myślałem, że kto jak kto, ale Ty będziesz jedyną osobą, która bez wahania dokona tego dobrego wyboru.  Tak cholernie mi przykro, że nie było mi dane pożegnać się z Tobą, powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham. Kocham Cię, Y/N. Chciałbym, żebyś była dla mnie tą jedną jedyną, bez której nie potrafię żyć. Każdy ma inny sposób postrzegania tych samych słów. "Kocham Cię" możesz rozumieć całkowicie inaczej niż ja, ale mam ogromną nadzieję, że piszę to, co sama już wiesz, chociaż nigdy Ci tego nie powiedziałem.

Cierpię. Nie zamierzam kłamać. Na co dzień staram się udawać, że pogodziłem się z Twoją śmiercią, więc większość uważa, iż właśnie tak jest. Robię to, co zawsze - uczę się najlepiej w szkole, pobijam rekordy w bieganiu, śmieję się najgłośniej, śpiewam, śpię, opowiadam te swoje "durne kawały". Niby nic się nie zmieniło, ale codziennie zmagam się z życiem, jakby to było największe wyzwanie, z którym kiedykolwiek przyszło mi się zmierzyć. Powtarzam sobie "Przecież musisz żyć dalej. Nie jesteś w stanie cofnąć czasu, Baekhyun". Łatwiej powiedzieć, niż przekonać samego siebie, że to nie moja wina. Chciałbym Cię przytulić, usłyszeć Twój śmiech, krzyk, szept... Cokolwiek, co sprawiłoby, że poczułbym, jakbyś nigdy nie odeszła i nadal była przy mnie. Ale może teraz jesteś szczęśliwsza niż tutaj ze mną. Mam nadzieję, że nie nudzisz się i nie żałujesz podjętej przez siebie decyzji.

Na początku chciałem oddać Lady do schroniska lub zapytać wśród znajomych, czy ktoś nie potrzebowałby pieska, bo nagle zabrakło jego ukochanej właścicielki. Zastanawiałem się nad przekazaniem go komuś z Twojej rodziny, ale zrozumiałem, że ta mała jest chyba jedyną osobą, która potrafi zrozumieć, jak bardzo za Tobą tęsknię. Lady też straciła najważniejszą osobę w swoim życiu, więc postanowiłem "zaadoptować" ją, chociaż Twoja siostra też chciała się nią zaopiekować... Ale czasami trzeba pozwolić sobie być egoistą, więc właśnie to zrobiłem. Staram się, jak najlepiej tylko potrafię, żeby wiodła życie jak z bajki, ale mimo moich największych starań, nie jestem w stanie zastąpić jej Ciebie. Nie chcę zastępować jej Ciebie.

Tęsknisz za mną? Zdarza Ci się myśleć o mnie i o czasie, który spędziliśmy ze sobą? Chciałabyś, żebym teraz był tam z Tobą? Czy może to Ty wolałabyś być tutaj?

Wiem, że muszę już kończyć ten list, ale skończenie go w tym miejscu wydaje mi się równie przerażające, jak wyobrażałem sobie początek pisania. Po prostu chcę, żebyś wiedziała, iż Cię kocham, Y/N.

Więc... Chyba na tym skończę. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy.

Twój "idiota"
Byun Baekhyun

Eh... Ta zajebista długość...
Mimo to mam nadzieję, że się spodobało
Mile widziane komentarze
Taeyeon ;)

8 komentarzy:

  1. Czyli nie tylko mnie denerwuję (chociaż to za mało powiedziane) ten wygląd :")
    Podoba mi się forma takiego... opowiadania? Naprawdę miło poczytać coś krótszego, kiedy nie ma się praktycznie na nic czasu (właśnie powinnam się uczyć na geografię, ale ciii).
    Jejciu list Baekhyuna mnie wzruszył. Był taki prawdziwy. Pokazuje jak bardzo niektóre osoby ukrywają swój zły stan. Niestety często jest za późno by coś zrobić. Ojejciu, mam nadzieję, że nikt tu z obecnych tak nie ma :(
    Dawno mnie tu nie było, a tyle zmian zaszło. Wygląd bloga to złoto, ok. I przejrzałam zakładki (kurcze też powinnam się zająć swoim blogiem) i serce zabiło szybciej, kiedy widziałam swoje zamówienia.
    Pozdrawiam cieplutko, życzę weny i czasu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wygląd to zuo ;-;
      Haha, ja powinnam się uczyć na chemię...
      Szablon mi się też bardzo podoba :) Szabloniarka się genialnie spisała ;)
      Również pozdrawiam i życzę weny oraz czasu ^^

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja od początku trzymałam kciuki za Patryka, ale Adam, Daniel i Mateusz Mil tez byli świetni, już o dziewczynach nie wspominając ;)

      Usuń
  3. Też oglądałam Top Model ale do ósmego odcinka, bo potem zaczęło mi się nudzić :P Ogólnie, także byłam za Patrykiem bo miał najlepszy charakter - nie lubię osób, które dążą do celu po trupach :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się przy 4 obudziłam, że przecież to już trwa i nadrabiałam na playerze, a ze mi się spodobało, to obejrzałam wszystkie odcinki :)

      Usuń
  4. To było krótkie, a zarazem tak bardzo konkretne, echhh :"") Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tego listu, bo wyszedł ci naprawdę świetnie.
    Pozdrawiam i życzę dużo weny!~ ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Również pozdrawiam ♥

      Usuń

Google+ Followers