Hejka :)
To ten... zacznę jak zwykle od tego, że nie mam pojęcia, co napisać w adnotacji, a potem będę pisać o czymkolwiek, oke? Oke XD
Byłam wczoraj na zakupach i kupiłam sobie takie śliczne zeszyty do szkoły XD Znaczy, mi się podobają, to się liczy :") Jak się ma ładne zeszyty, to się chętniej z nich uczy :") Ponoć, nie wiem, nie próbowałam XD I w końcu mam pastele, na które polowałam od dawna. W sensie, no nie na te polowałam, ale znalazłam nawet lepsze, niż te które chciałam, a w dodatku więcej kolorów, więc hello. Musiałam je wziąć :") Teraz tylko trzeba się przejść do Empika po papier do pasteli. Ten do akwareli też by się przydał :")
Dobra, uznam, że tyle wystarczy na dzisiejszą adnotację XDD
Ale, wait!! XD Czy już Wam dziękowałam za 50k wyświetleń? Jak nie, to dziękuję, a jak tak to... To też dziękuję :")
Miłego czytania
![]() |
| Kim Jonghyun | Produce 101 | NU'EST | Czekając pomiędzy światami | 5.708 słów |
kto zrozumie rzeczy, które czynią nas wolnymi
Birdy - Dream
240 GODZIN, 27 MINUT
Sześć godzin. Tyle czasu minęło od momentu, kiedy około ósmej rano zniknęli wszyscy, którzy ukończyli siedemnaście lat.
Po opanowaniu pożaru w jednym z budynków mieszkalnych nieopodal ratusza, młodzież zgromadzona na rynku najwidoczniej uznała, że Sohee oraz Jonghyun podjęli się z własnej woli trudnego zadania doprowadzenia sytuacji w miasteczku do porządku. Nastolatkowie najprawdopodobniej byli świadomi tego, iż ta dwójka nie ma żadnych nadzwyczajnych umiejętności (no może mylili się odrobinę w przypadku szatyna), które sprawiłyby, że ich rodzice oraz starsze rodzeństwo pojawią się z powrotem. Jednak młodsze dzieci podchodziły do nich co kilkanaście minut, zadając ciągle te same pytania - "Wiesz, co się stanie?", "Co powinniśmy zrobić?", "Czy będziemy bezpieczni, jeżeli wrócimy do naszych domów?" i najczęściej powtarzane "Gdzie jest moja mamusia?".
Po opanowaniu pożaru w jednym z budynków mieszkalnych nieopodal ratusza, młodzież zgromadzona na rynku najwidoczniej uznała, że Sohee oraz Jonghyun podjęli się z własnej woli trudnego zadania doprowadzenia sytuacji w miasteczku do porządku. Nastolatkowie najprawdopodobniej byli świadomi tego, iż ta dwójka nie ma żadnych nadzwyczajnych umiejętności (no może mylili się odrobinę w przypadku szatyna), które sprawiłyby, że ich rodzice oraz starsze rodzeństwo pojawią się z powrotem. Jednak młodsze dzieci podchodziły do nich co kilkanaście minut, zadając ciągle te same pytania - "Wiesz, co się stanie?", "Co powinniśmy zrobić?", "Czy będziemy bezpieczni, jeżeli wrócimy do naszych domów?" i najczęściej powtarzane "Gdzie jest moja mamusia?".


