Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seventeen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seventeen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 grudnia 2018

tears

Hejka :)
I po raz kolejny zaczynam od napisania, że dzisiejszy post jest inspirowany światem przedstawionym w serii książek Sarah J. Maas, ale to już przedostatni o tej tematyce, więc nie musicie się raczej przyzwyczajać xD
I jak po wczorajszych Mikołajkach? ;D Dostaliście coś fajnego od rodziny? Albo może organizowaliście Mikołajki w klasie i w ten sposób zgarnęliście jakiś trafiony prezent, hahahh xD Klasa Rim i moja miała zamiar początkowo robić właśnie klasowe Mikołajki, ale w końcu uznaliśmy, że lepszym pomysłem będzie wyjazd do kina, więc niedługo jedziemy na zaproponowany przez panią "Dywizjon 303" - na co nie narzekam, bo sama bardzo chciałam obejrzeć ten film, a nie miałam okazji, kiedy jeszcze był w kinach xD Może ktoś z czytających oglądał? A jeżeli tak, to jakie wrażenia po obejrzeniu? :")
Miłego czytania :)

miniaturka | Choi Hansol | Seventeen | łzy

You think I can't lie through pain
You think I haven't done it a thousand times?



     Amarantowe krople książęcej krwi skapywały nieprzerwanie na wypolerowaną skwapliwie przez służbę posadzkę, tworząc na niej makabryczny, nieregularny wzór, będący namacalnym śladem cichej męki młodego arystokraty. Wydawać by się mogło, iż w miejscu tak zacisznym i uporządkowanym, do rzadkości należał widok umierających bądź śmiertelnie zranionych fae wysokiego rodu – nic bardziej mylnego. Osobliwe stworzenia, zamieszkujące w Dworze Świtu lub też usługujące w nim, były przyzwyczajone do niemal codziennego widywania ledwie oddychających istot, próbujących za wszelką cenę utrzymać w sobie resztki magicznej mocy. Jednak widok tak barbarzyńsko pokiereszowanej twarzy stałego bywalca zamku, wprawiła ich w stan niesamowitego przygnębienia oraz obezwładniającego szoku. 

poniedziałek, 3 grudnia 2018

stormy night

Hejka :)
Oto i przed Wami kolejna miniaturka do kalendarza xD Jak już wspominałam we wczorajszym poście, opowiadanie jest zainspirowane światem przedstawionym w książce pod tytułem "Czerwona królowa", więc mam nadzieję, że ten klimat przypadnie Wam do gustu tak bardzo jak mi hahahh xD Ogólnie to czytał ktoś tutaj tę książkę? xD Bo ja aktualnie jestem w trakcie czytania trzeciej części - "Królewskiej klatki", równocześnie z dwiema innymi książkami (dla ciekawych: Magnus Chase. Młot Thora a druga to Mitologia, bo omawiamy na lekcjach polskiego xD). Będę musiała wybrać się do biblioteki przed świętami, żeby mieć co czytać, bo do końca grudnia chciałabym przeczytać 52 książki, a jak na razie skończyłam 49 :") Więc nie jest źle, ale mogłoby być lepiej xD Dobrze, nie będę już Was dłużej zatrzymywać przy adnotacji, hahahh.
Miłego czytania :)

miniaturka | Hong Jisoo | Seventeen | burzowa noc 

not all crowns are worn
where people can see


     Materiał prostej, niewyszukanej sukni, której czasy świetności przeminęły dawno temu, ociera się o bose stopy służącej, przemykającej niczym cień przez pałacowe korytarze. Chłodna posadzka z barwionego marmuru nie pierwszy raz daje się jej we znaki, stając się jakby na złość jeszcze bardziej, wręcz zdradliwie, śliską niż zazwyczaj. Serce dziewczyny bije jak oszalałe, gdy nagle do jej uszu docierają stłumione głosy dam dworu, eskortujących królową do sali biesiadnej, gdzie miała ona spożyć wieczerzę w towarzystwie swego męża i jego brata przybyłego specjalnie na tę okazję z najdalszego krańca sąsiedniego królestwa. Nastoletnia służka zamiera w bezruchu, przyległszy do najbliższej, kamiennej ściany korytarza i wstrzymując oddech, czeka, aż kobiety przejdą sąsiednią odnogą przejścia. Dopiero gdy ich głosy nikną w oddali, pozwala sobie na kontynuowanie niebezpiecznej, nocnej eskapady na ukryty w mroku dziedziniec zamku.

niedziela, 2 grudnia 2018

stars were dancing

Hejka :)
No więc dzisiejszym postem chciałabym rozpocząć serię, która pojawiła się już kiedyś w czasie zeszłorocznych świąt na tym blogu, a mianowicie swego rodzaju "świąteczny kalendarz" w formie codziennych miniaturek-opowiadań ^^ Mam nadzieję, że uda mi się napisać post na każdy dzień, ale niczego nie mogę zagwarantować, bo zapowiadają się naprawdę ciężkie dwa tygodnie i z pisaniem na bieżąco może być spory problem. Ale mimo wszystko postaram się wykonać swoje zadania, hahahh xD 
Miniaturki, które pojawią się w tym tygodniu, będą inspirowane światami przedstawionymi w "Czerwonej królowej" i w "Dworze Mgieł i Furii" - tiaaa, nie zgadniecie, jakie książki ostatnio czytałam :") 
Miłego czytania :)

miniaturka | Kim Mingyu | Seventeen | gwiazdy tańczyły 

ale problem w tym, że nawet gdybym mógł wrócić,
już dłużej nie należałbym do tamtego miejsca


     Kunsztowność, z jaką lodowe ściany tej obszernej komnaty zostały wyrzeźbione, poznaczone bajecznymi, oszałamiającymi ornamentami o płynnym, głównie roślinnym, charakterze, nie przestała zapierać dech w piersi młodzieńca za każdym razem, gdy otwierał monumentalne wrota do tego misternie zdobionego pomieszczenia, mimo iż mógł je podziwiać codziennie od kilkunastu lat. Sklepienie sali niknęło w gwiezdnych odmętach nocy, otwierającej swe czeluści pełne tajemnic, by dać możliwość mieszkańcom pałacu na zanurzenie się w ich głębi, gdy tylko będą czuli ku temu potrzebę. Marmurowa posadzka komnaty stawała się z wolna coraz bardziej przyprószona śniegiem, dając złudzenie przebywania na nieograniczonej przestrzeni w arkadyjski, przejmująco mroźny wieczór. Ale młodzieniec nie odczuwał zimna.

niedziela, 24 grudnia 2017

thestrals

Hejka :)
Ostatni miniaturka, omg... Przecież nie tak dawno je wszystkie planowałam :") Cóż mogę powiedzieć...
Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali ze mną do końca tego "kalendarza adwentowego" :") Dziękuję również za taką aktywność :") Nie sądziłam, że ten pomysł aż tak przypadnie Wam do gustu xD
Robimy szybkie podsumowanie? XD Na blogu pojawiło się w sumie 29 miniaturek z 29 przystojniakami z 16 zespołów (o ile dobrze liczę, a mogę liczyć źle, bo jakoś rusko mi działa pasek do przesuwania strony :") ) 
Nie miałam niestety czasu napisać czegokolwiek dłuższego tak na zakończenie, ale jako że Yoora ostatnio lubi narzekać, to prezentuję Wam ostatnią miniaturkę z kalendarza w tematyce Harry'ego Pottera XDDD I owszem, znam inne książki. Znam masę innych książek, ale HP to moja ulubiona seria, więc jak już wspominałam, najłatwiej i najprzyjemniej mi się pisze w tej tematyce ;D Musicie mi więc wybaczyć :/
Ogólnie to życzę wszystkim moim czytelnikom Wesołych Świąt spędzonych w radosnej, rodzinnej atmosferze, uczczonych zjedzeniem przepysznego serniczka czy innego ulubionego ciasta (ale osobiście polecam sernik! xD) oraz obejrzeniem po raz setny Kevina oraz jak najlepszych prezentów pod choinką :")  Życzę Wam również zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy (XD) oraz zauważenia przez crusha, bo bądźmy szczerzy, większość z Was pewnie jakiegoś ma :")
Sorry, jestem słaba w składaniu życzeń, moje normalnie brzmią "Nawzajem" albo "Zdrowia" ewentualnie "Zauważenia przez crusha", jeżeli życzenia składam mojej mafii XDD Hmm... Chociaż to bardzo ważne... Ok, to aktualizuję życzenia powyżej... 
Pierwszy raz zdarzyło mi się, że napisałam adnotację bez najmniejszego problemu, jeju, świąteczny cud :") 
W ogóle jeżeli chcecie, żebym którąś z miniaturek rozwinęła, możecie napisać jej tytuł w komentarzu, a ja postaram się spełnić Wasze życzenia :")
Miłego czytania

one shot | miniaturka | Lee Jihoon | Seventeen

     Olbrzymie jezioro ulokowane nieopodal Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie jak prawie każdej zimy zamarzło i teraz, podczas ferii świątecznych, osoby, które z rozmaitych powodów pozostały w grudniu w zamku, beztrosko ślizgały się na grubej warstwie lodu lub urządzały zacięte bitwy na śnieżki. Jihoon nie należał do żadnej z tych grup – przysiadł na schodkach prowadzących do Sali Wejściowej i trzymał na kolanach srebrzystą narzutę oraz książkę przygodową otworzoną na przypadkowej stronie, udając, że jest niezwykle zainteresowany historią opisaną przez autora powieści. W rzeczywistości nie znał nawet jej tytułu. 

czwartek, 14 grudnia 2017

unpainted canvas

Hejka :)
Damn, jak ja nie lubię pisać postów na bieżąco :") Nawet nie wiecie, jakie to stresujące xDD Chociaż w sumie jeżeli ktoś z Was pisze prace na określony termin, to pewnie wie... :") Ale cóż... Skończyłam na czas, nawet została mi jeszcze godzina i osiem minut do osiemnastej, więc nie jest najgorzej :")
Posta na jutro i tych na kolejne najbliższe dni też nie mam napisanych. Mam nadzieję, że jutro uda mi się wrócić do domu przed szesnastą i napisać miniaturkę, a jeżeli nie, to może być troszkę później...
Miłego czytania 

one shot | miniaturka | Xu Minghao | Seventeen
       Pomieszczenie pełniące funkcję salonu w apartamencie Minghao było pełne najrozmaitszych, niedobranych, niepasujących do siebie przedmiotów. Sterty niepotrzebnych, nieprzydatnych do czegokolwiek rzeczy wznosiły się aż pod sufit i jedynie przechodząc tuż obok jednej ze ścian, z plecami przyciśniętymi do niej, można było przedostać się przez to składowisko różności.

wtorek, 28 listopada 2017

our joy

Hejka :)
Więc na samym początku chciałabym Wam zaalarmować, że Jun wygląda na tym gifie, jakby mówił "O tak" XDDD Nie wiem, dlaczego, ale napisałam to sobie nad gifem w dniu, w którym go wstawiłam :") Ale skoro napisałam to, to raczej było ważne, więc no XD
Kończę właśnie zadanie na matematykę i o dziwo, na jutro mam tylko jeszcze nauczyć się na kartkówkę z chemii :") Więc pewnie zrobię zadanie z angielskiego na za tydzień, poczytam Harry'ego Pottera po angielsku i skończę ćwiczenia siostrze xD Wypożyczyłam też dzisiaj w bibliotece dwie książki Kinga, więc może się za którąś z nich wezmę XDD Co z tego, że mam do przeczytania lekturę :") Po co o niej myśleć, jest dopiero na 5 grudnia xD
Miłego czytania 

one shot | miniaturka | Jun | Seventeen
    
     ___ nie mogłaby nie usłyszeć, że Junhui wrócił do ich wspólnego mieszkania, znajdującego się w jednym z apartamentowców ulokowanych w samym centrum Seulu - młodzieniec najpierw dłuższą chwilę mocował się z drzwiami wejściowymi, co udało jej się zarejestrować, dzięki dosyć agresywnemu szarpaniu za Bogu ducha winną klamkę, następnie, już w przedpokoju, udało mu się o coś się uderzyć (sugerowało jej to siarczyste przekleństwo, które opuściło usta Chińczyka i głuchy odgłos, na tyle donośny, by dotrzeć aż do salonu) a potem, zamykając za sobą drzwi z głośnym trzaskiem, prawdopodobnie skierował się wprost do kuchni, z nadzieją, że jego narzeczona przygotowała kolację. Musiał się zawieść.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Waiting between worlds #5

Hejka :)
Okey, kto jeszcze nie spodziewał się, że ostatni rozdział zostanie opublikowany tak szybko :')? Miałam zamiar dodać go w ostatni dzień wakacji, ale teraz, podczas bawienia się akwarelami (kupiłam dosyć dobre nowe, więc heh 'B) ) przy kolorowance stwierdziłam, że why not XD
Oglądałam jakieś dwie godziny temu horror "Martwe zło" z siostrą i cóż... Tyle osób to polecało, a moim zdaniem to jest bardzo słaby film :') No więc zaraz mamy zamiar obejrzeć coś fajnego :') Ale najpierw chcę skończyć stronę w tej kolorowance XD
Miłego czytania

Kim Jonghyun | Produce 101 | NU'EST | Czekając pomiędzy światami | 5.611 słów

Mówisz, że wszystko jest w porządku
Ale ja wiem, że to kłamstwo
Widząc ten smutek w twoich oczach
Nie musisz robić wszystkiego sam
Jakby nikt nie przejmował się tobą
Nie musisz się zachowywać, jakbyś był samotny
Jakby ściany zamykały się dookoła ciebie
Nie musisz udawać, że nie znasz nikogo
Jakby nie było osoby, która cię zrozumie
Nie jestem tylko twarzą, kogoś kogo znałeś
Birdy - All about you


176 GODZIN, 59 MINUT

     Jonghyun obudził się około godziny siódmej, zaskakując tym samego siebie, ponieważ nigdy nie potrafił sam wyrwać się ze snu, a i budzikowi udawało się to z wielkim trudem. Miał zamiar od razu udać się na plac w centralnej części miasta, żeby dowiedzieć się jakichś szczegółów o obecnej sytuacji, jednak nim zdążył wziąć szybki prysznic, przebrać się, zjeść samodzielnie przygotowane śniadanie oraz nakarmić Hogoshę, na zegarach wybiła ósma. Poczekał, aż jego pupil wypije wodę z miski, zapiął mu smycz, po czym wyszedł na zewnątrz i w momencie, gdy zamykał drzwi na klucz, przed jego domem zaparkował znajomy Hyundai. 
- Wskakuj szybko, coś się dzieje na rynku - krzyknął Minhyun, wcześniej naciskając przycisk opuszczający szybę, aby mieć pewność, że przyjaciel go usłyszał. 
     Szatyn poczuł ukłucie niepokoju, które ostatnimi czasy pojawiało się jego zdaniem zdecydowanie zbyt często i razem z samojedem podbiegł do suva. Wpuścił pieska na tylne siedzenia, po czym sam zajął miejsce z przodu i gdy tylko zamknął za sobą drzwi, a Minhyun uruchomił silnik, zaczął wypytywać go, o co dokładnie chodziło.

środa, 26 lipca 2017

From other fairy tail #2

Hejka :)
Ten moment, kiedy nie masz pojęcia, co napisać w adnotacji *mina dramatycznej wiewiórki* 
Hmmm... Zaczęłam ostatnio pisać pewnie opowiadanie, którego dwa rozdziały mam już napisane i gotowe do publikacji, ale najpierw wolę je skończyć w całości, póki mam pomysł i wenę do pisania go XD Teraz mam chwilową przerwę od pisania trzeciego rozdziału, ponieważ muszę pilnować młodszej siostry, ale pewnie zaraz to tego wrócę XD Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj skończyć przynajmniej tę część... 
Miłego czytania

zamówienie dla Fisu | Choi Hansol | Seventeen | Z innej bajki | two shot | 3.646 słów

Wiemy doskonale, że to po prostu czas
Więc czy to źle - wyrzucić ten wers?
Jeśli twoje serce byłoby przepełnione miłością,
Zrezygnowałbyś z niego?
Znaleźć coś prawdziwego, oderwanego od rzeczywistości
Ale nawet gdybyś poznał cały świat,
Odważyłbyś się pozwolić temu odejść?
Bo co dalej, co dalej z Aniołami?
One przyjdą, odejdą, czyniąc nas wyjątkowymi.
Ale to nie o Anioły chodzi.

Birdy - Not about angels


     Ji Ah podniosła się z posadzki po kilku minutach, podczas których pozwoliła sobie na płacz, a powodów ku takiemu zachowaniu miała obecnie nadzwyczajnie sporo. Jakby cały świat sprzymierzył się, by każdą sytuację, która mogłaby ją w jakiś sposób pocieszyć, przemieniać w kolejne przykre doświadczenie. Zagryzła dolną wargę, patrząc z markotną miną na odłamki ostatniego prezentu, jaki ojciec zdążył jej podarować przed odejściem z tego świata, gdy miała sześć lat i z bólem serca przyniosła worek, do którego zaczęła zbierać wszystkie szklane kawałki, które niegdyś, tworząc całość, prezentowały się jako przepiękny delfin. Właśnie tak miała skończyć jej pamiątka po tacie – w koszu na śmieci.

niedziela, 9 lipca 2017

From other fairy tail

Hejka :)
Więc... Muszę zacząć od tego, że *zaczyna nawijać z prędkością LTE* po pierwsze bardzo, bardzo przepraszam, że tak długo czekałaś na zrealizowanie tego zamówienia. Po drugie wiem, że to miał być one shot, jednakże ten one shot byłby tak długi, że nikomu nie chciałoby się go czytać, więc podzieliłam to na dwie części. Po trzecie nie zabijaaaaj XD *oddycha ciężko...* No, to chyba tyle z tego, co Wam muszę powiedzieć xD
Jadę niedługo na "Gru, Dru i Minionki" do kina, a nie oglądałam żadnej wcześniejszej części, więc... Hmm... wypadałoby to nadrobić xD Owszem, nadal nie zaczęłam drugiej części "Gone", a muszę to w miarę szybko skończyć, bo... Bo muszę, chcę i wgl xD
O, zapomniałam jeszcze wspomnieć, że ten two shot jest inspirowany minidramą "Dream Knight" :)
Kurczę, piszę to na laptopie i nie mam żadnych emoji, jak tu żyć D:
Emmm... To... Ten...
Miłego czytania 
zamówienie dla Fisu | Choi Hansol | Z innej bajki | two shot | 4.293 słowa

     Dziewczyna podparła podbródek ramieniem i zawędrowała spojrzeniem na wskazówki zegara, powoli zbliżające się do godziny, o której nastanie koniec jej zajęć lekcyjnych i będzie mogła wsiąść do autobusu, który zawiezie ją na lotnisko. Tam po ponad półrocznej nieobecności jej mamy w Korei Południowej nareszcie będzie mogła ją zobaczyć na żywo, nie podczas krótkich video rozmów z nią.